Wtorek

07 kwietnia 2020



Dziwne uczucie, jechać pustą drogą, którą jeszcze kilka tygodni temu zapełniały dziesiątki samochodów.
Dziwne uczucie, mijać zamknięte bramy firm, w których jeszcze kilka tygodni temu parkingi były zapełnione.
Aż w końcu, nie tyle dziwne, co cisnące do oczu łzy uczucie na widok ludzi, którzy całe życie spędzili w pracy, budowali swoje firmy, relacje z pracownikami, a dzisiaj siedzą w domach z namalowaną na twarzy rozpaczą, strachem...., bo nie wiedzą co będzie dalej.

Widziałam sporo takich twarzy w ostatnim czasie. I chociaż bardzo nie chciałam poruszać tego tematu, to ten widok bardzo mocno mnie dotknął. Część z tych twarzy widywałam często, czasem codziennie, zawsze były uśmiechnięte, chętne do żartów i rozmów, nawet mimo różnych zmartwień, zawsze gdzieś wyłoniły trochę radości. Dzisiaj tak nie jest.

Nastał czas, gdy każdemu jest ciężko, żadna licytacja kto ma gorzej tu nie ma sensu. Zawsze jednak najbardziej boli, nie to co widzisz w telewizji, nie to o czym czytasz w Internecie, ale to co widzisz na żywo, na własne oczy.

I mimo wszystko każdego dnia staram się uśmiechać jak najwięcej, cieszyć się ze słonecznych promieni, zielonej trawy, śpiewu ptaków.

Zachody słońca jeszcze bardziej kradną moje serce.

Ale gdy gasną już wszystkie światła, zdarza się czasem walka ze strachem i bezradnością.

Jednak zawsze przed snem, modlę się, by kolejny dzień przyniósł nam Wszystkim zdrowie, ulgę, spokój i radość.

Buziaki!
Pozdrawiam! ♥


0 komentarze

Publikowanie komentarza

Dziękuję za pozostawienie po sobie śladu! :)

Prawa autorskie

Zdjęcia opublikowane na blogu są moją własnością i nie zgadzam się na wykorzystywanie ich bez mojej zgody. W innym wypadku to będzie kradzież.