Past

07 kwietnia 2019

Ile razy padło z Twoich ust:  „gdybym tylko mógł/mogła cofnąć czas to nigdy…”, albo „gdybym tylko wiedział/a…”? Mówimy tak, bardzo często, zaryzykuję stwierdzenie, że zbyt często. Każdy wypowiada te słowa, ja też nie jestem tutaj żadnym wyjątkiem. Jednak, gdy ostatnio znów usłyszałam pytanie,  „Czy gdybyś mogła cofnąć czas, podjęłabyś inną decyzję?”, po raz pierwszy, ze 100% przekonaniem i pewnością, bez chwili zawahania, odpowiedziałam, nie. Choć na to samo pytanie, zadawane kilka miesięcy wcześniej odpowiedź była zupełnie inna. I nie chodzi tu bynajmniej o kobiecą zmienność, czy aktualny humor, ale o dojrzałość i dorośnięcie do świadomej odpowiedzi.

Każdy z nas, ma za sobą jakąś historię, mamy różne przeżycia, różne wspomnienia, nie o wszystkim chcemy opowiadać i nie o wszystkim chcielibyśmy pamiętać. Do jednych wydarzeń wracamy bardzo często, bo wywołują u nas uśmiech i radość, inne omijamy szerokim łukiem, bo często jedno słowo jest jak rozdrapanie świeżej rany.

I kiedyś, zastanawiając się właśnie co by było, gdyby…, gdybym faktycznie podjęła inną decyzję, uświadomiłam sobie, że to kompletnie bez sensu! Po co tracić czas na gdybanie i snucie teorii, które i tak nigdy nie będą miały nawet szansy przeobrazić się w coś realnego. Gdybym tylko mogła cofnąć czas.. Ale nie mogę. Mogę go za to zmarnować na zastanawianie się, na gdybanie, bądź wykorzystać do wyciągnięcia wniosków i lekcji. Od zawsze wychodziłam z założenia, że wszystko dzieje się po coś… Spotykamy takich, a nie innych ludzi na swojej drodze „po coś”, doświadczamy takich, a nie innych sytuacji „po coś” – po to, by coś z nich wynieść, by czegoś się nauczyć, żeby wiedzieć, co to znaczy, jakie ma konsekwencje.

Nie uciekniesz od przeszłości i nie masz powodów, by się jej wstydzić, nie musisz o niej opowiadać, każdemu kogo spotkasz, ale pamiętaj, że to przeszłość ukształtowała Cię takim jakim jesteś teraz.
Cieszę się, że mam za sobą tyle doświadczeń, w tym tak wiele trudnych dla mnie, bo dzięki nim, dzisiaj jestem silną kobietą, znającą swoje możliwości i swoją wartość.

I gdybym dzisiaj mogła cofnąć czas… Nie zrobiłabym tego. Bo choć do ideału jest mi bardzo daleko, to bałabym się, że zmiana przeszłości, zmieniłaby mnie w człowieka, którym nie chciałabym być.


Mam nadzieję, że każdy z Was dojdzie do momentu, w którym przeszłość będzie traktować jako silny fundament swojej osobowości – silnej osobowości, ukształtowanej wieloma krętymi drogami. Mam nadzieję, że każdy z Was przeszłość będzie traktował jako lekcję, wyciągając z niej wnioski, dzięki którym stanie się silniejszym, a nie jako przykrywkę dla swoich słabości i usprawiedliwienie.

Trzymajcie się! 😊
Pozdrawiam! 


Dołącz do mnie!




Białe skórzane mokasyny, czarna skórzana torebka - Kati

4 komentarze

  1. A ja od jakiegoś czasu tak nie myślę, nawet jeśli coś idzie nie tak :)
    Wyglądasz fantastycznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna klasyka <3

    -------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie po sobie śladu! :)

Prawa autorskie

Zdjęcia opublikowane na blogu są moją własnością i nie zgadzam się na wykorzystywanie ich bez mojej zgody. W innym wypadku to będzie kradzież.