#hellowinter

16 grudnia 2018

Witam! 😊
Przybrałam  tempo, za którym sama nie mogłam nadążyć. Ostatni czas był bardzo intensywny, zbyt intensywny… Przy moich pomysłach, nawet 48-godzinna doba nie byłaby choć w połowie wystarczająca. W ten weekend już niestety wymiękłam. Mój organizm tak bardzo potrzebował snu, że nie pytając mnie, sam sobie go zafundował i tak oto miniony (już prawie) weekend w większości przespałam. Nie pytajcie jak to możliwe, bo sama nie mam pojęcia. Tak, czy inaczej, dobrze zrobił mi ten reset, bo..
Za tydzień święta – zorientowałam się wczoraj.. Jak się możecie domyślić, świąteczna atmosfera całkowicie u mnie leży! Co gorsza, na chwilę cisza zapadła i tutaj… Bynajmniej nie dlatego, że zabrakło mi chęci, bo uwielbiam to miejsce (!), ale dlatego, że intensywnie nad czymś pracuję, czym mam nadzieję już niedługo będę mogła się pochwalić. Bardzo brakowało mi tego miejsca i liczę, że teraz zwolnię i wszystko wróci na swoje tory. 😊 

Dzisiaj w końcu, od dłuższego czasu, powstała nowa sesja, w nieziemskiej, zimowej scenerii. Pomimo mrozu, jak zobaczycie niżej, uśmiech nie schodził mi z twarzy, bo przypomniałam sobie, jak bardzo to lubię i jak bardzo mnie to motywuje! Ostatnio nie rozstaję się z ciepłymi swetrami i coraz więcej uwagi zwracam na jakość i pochodzenie produktów. Dzisiejszy look, to przede wszystkim zoom na dwie polskie marki - Laurella i Kati

Markę Laurella obserwuję już od dłuższego czasu i nie ukrywam zauroczenia jej produktami. Na pierwszy ogień wybrałam szary, luźny golf, który sprawdza się rewelacyjnie oraz wiązaną spódniczkę. Oba produkty są zaprojektowane oraz uszyte w Polsce, a przy tym są naprawdę świetnej jakości! 

Jestem prawdziwym zmarzluchem, dlatego kiedy na zewnątrz czuć zimę, stawiam na outfit al'a bałwan. "Opatulam" się od stóp do głów.. (no dobra.. z czapką różnie bywa, ale zawsze owijam się szalikiem). Jednak zimą, zdecydowanie dużą uwagę trzeba poświęcić obuwiu, bo to najczęściej od stóp "zaczyna" się choroba (oczywiście kolokwialnie pisząc😊). A co za tym idzie, najlepszym obuwiem na zimę jest - obuwie skórzane! Jako całkiem niezły miłośnik i znawca obuwia mogę co nieco w tym temacie powiedzieć i z czystym sumieniem polecić Wam polską markę Kati. Jak wiecie, buty uwielbiam, a ostatnio biegam tylko w tych od Kati, więc to chyba mówi samo za siebie. 😊

Zatraciłam się trochę w rutynie dorosłości, ale to kompletnie nie dla mnie! 
Wracam pełna energii i motywacji - szykujcie się na mnóstwo zdjęć i co nieco czytania! 😊

Trzymajcie się ciepło! 
Pozdrawiam! 😊


Dołącz do mnie!

Czarna, puchowa kurtka - Bershka / Wełniany golf - Laurella / Wiązana spódniczka z lnu - Laurella / Białe skórzane botki - KATI

4 komentarze

  1. Taki reset zdecydowanie jest potrzebny 😊 przepiękne zdjęcia 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Na koniec roku szczególnie, nawet jest wskazany!
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. o mamuniu jakie zdjęcia!Ąż nabrałam ochoty na taką zimową sesje! Halo śniegu gdzie jesteś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Gdzie ten śnieg, bo sama mam jeszcze kilka zimowych pomysłów. :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń

Dziękuję za pozostawienie po sobie śladu! :)

Prawa autorskie

Zdjęcia opublikowane na blogu są moją własnością i nie zgadzam się na wykorzystywanie ich bez mojej zgody. W innym wypadku to będzie kradzież.