16.07. Cisza.

16 lipca 2017

Należę do ludzi, którzy ciągle coś robią. Nie lubię siedzieć bezczynnie i marnować czas. W głowie cały czas tworzę plan, co mam do zrobienia, co i w jakiej kolejności będę robić, ile czasu mi to zajmie... Nieustannie coś porządkuję, remontuję, zmieniam, tworzę. Czasami babcia na mnie krzyczy: 'Usiądź w końcu dziewczyno, zjedz coś!' Ale niestety, to na nic, jeśli coś zacznę, muszę skończyć i to jak najdokładniej i jak najszybciej. Jak to mówią, robota zawsze się znajdzie, a ja nie mam najmniejszego problemu żeby ją wyłapać. 😊Czasem pytacie mnie 'jak znajdujesz na to wszystko czas, prowadzisz bloga, studiujesz, pracujesz, tyle rzeczy robisz...' - to wszystko da się pogodzić i nawet mam czas na wynajdowanie kolejnych zajęć. 😊 Jednak nie jestem robotem, czasem po prostu wysiadam, nie mam siły. Czasem mam chwile zwątpienia i ochotę zatrzasnąć drzwi i teleportować się na drugi kraniec globu. Zbawieniem w takich momentach jest szepnięte słowo motywacji, otuchy i cisza. Choć uwielbiam przebywać z ludźmi, rozmawiać się i śmiać, to równie mocno uwielbiam ciszę. Lubię pobyć sama ze sobą, pozbierać myśli, złapać oddech i wiem, że każdemu jest to potrzebne. Nie ważne ile masz na głowie, nie ważne jak pędzisz przez życie, czasem trzeba zatrzymać się i wsłuchać w ciszę... 


Lekka sukienka w kwiaty maxi - TUTAJ / Torba kosz z frędzlami - TUTAJ 
Casual maxi dresses - here

Dobrego tygodnia Kochani! 😊
Trzymajcie się! 
Pozdrawiam! 


Dołącz do mnie! 😊

Prawa autorskie

Zdjęcia opublikowane na blogu są moją własnością i nie zgadzam się na wykorzystywanie ich bez mojej zgody. W innym wypadku to będzie kradzież.